Kategoria: Państwo i historia

PRZED HISTORIĄ

Siedzieli od wieków na ziemiach między Odrą a Bu­giem, między Bałtykiem a Karpatami. Obce fale na­jeźdźców — Hunów, Germanów, Awarów — prze­chodziły przez te ziemie nie pozostawiając na nich trwałych śladów. Nie przeszli, jak Włosi, Francuzi, Anglicy, przez okres przejściowy,

W UBOGIM KRAJU

Żyli w kraju na tyle ubogim, że nie stawał się on podnietą do podbojów, na tyle posiadającym bogactwa naturalne, że mogli żyć z tego, co przyno­sił, a nie musieli szukać nowych siedzib, by móc żyć. Trwali długie wieki niejako na

W OGÓLNEJ CAŁOŚCI

Nie dostrzegały, że pomiędzy jed­nym a drugim, Słowianami jako najogólniejszą cało­ścią a plemionami jako elementarną cząstką poli­tyczno-społeczną, jest coś, co się już wyodrębniło, co staje się narodem jednoczącym bliskie sobie plemiona słowiańskie, ale nie całość Słowian. I nie­mieccy, i bizantyjscy

PAŃSTWO POLSKIE

Państwo polskie to dla nich władca, a nie Polacy. O „licznych plemionach Słowian” pi­sali arabscy podróżnicy X w., też nie widząc nad nimi narodów jako całości, a nie widzieli także od­rębności i wielości języków, lecz tylko jeden język słowiański. Dla

WOLNOŚĆ I ŻYCZLIWOŚĆ

„Przywykli są do wolności, życzliwi i chętni dla przybyszów” — pisał o nich bizantyjski anonimowy autor z VI czy VII w. — a te same ce­chy dostrzegali u Słowian północnych nieraz i nie­mieccy kronikarze w kilka wieków później, Adam z

U INNYCH NARODÓW

Nigdzie nie ma, jakże częstej u innych narodów, legendy, iż pierwszy władca nie ludowi, lecz swemu boskiemu pochodzeniu władzę zawdzięcza. A u trzech naro­dów słowiańskich, Polaków, Czechów, Słowian ka­rynckich, ten pierwszy władca to chłop lub chłopski syn Rolniczy charakter narodu

PIĘKNE KRAJOBRAZY

Długie doliny ka­pryśnych rzek wymagają scentralizowanego kierow­nictwa, scentralizowanej gospodarki życiodajną wodą, jednolitości politycznej, władzy najczęściej absolutnej; pustynie są śmiercionośną przegrodą, i tylko przegrodą, między społecznościami. Polany leśne skłaniają do decentralizacji władzy; od siebie izolowane, wymagają raczej indywidualnej pracy wolnego człowieka,

ŻYCIE ROLNIKA

Las jest także życiodajny, o „miodopłynnym lesie” pisał już nasz pierwszy kronikarz, tak zwany Gallus. Las można opanować — pustyni opanować nie można, można tylko zagrodzić dro­gę jej dalszym postępom. Ale opanowanie lasu wy­maga walki rolnika karczującego go, walki myśli­wego.

MENTALNOŚĆ CZŁOWIEKA

Mentalność czło­wieka zależnego od przyrody, wiedzącego, że cykl zjawisk przyrody jest od niego niezależny i powta­rza się tak samo co roku, jest inna niż mentalność rzemieślnika — twórcy produktu w czasie przez niego oznaczonym, a nie od niego niezależnym, inna

ZALEŻNOŚĆ OD PRZYRODY

Stabilność, nieruchomość, zależność od przyrody tego świata średniowiecza, zarówno przedchrześci­jańskiego, jak i długo pozostającego pod jego wpły­wem — chrześcijańskiego, ujawnia się w strukturze społecznej. Rozróżnia się długo trzy, tylko trzy gru­py społeczne: tych, którzy żywią, tych, którzy bro­nią, tych, którzy

SPOŁECZEŃSTWA ROLNICZE

Toteż społeczeństwa rolnicze nie mają historii. I, mit „złotego wieku”, w którym nie było historii, czyli nie działo się nic niepowtarzalnego, nie dają­cego się przewidzieć, zmieniającego rzeczywistość, jest także częstym mitem społeczeństw rolniczych. Nie było historii w latach bezgrzesznych raju

PIERWOTNY SZCZĘŚLIWY STAN

Mit pierwotnego szczęśliwego i bezgrzesznego stanu ludzkości wiąże się zawsze z antyhistorycznym w swym ostrzu polemicznym mitem niezmienności stosunków międzyludzkich, z antyklasowym w swym wydźwięku społecznym mitem pierwotnej równości. Historia sprawiła, że człowiek stał się człowiekiem, twórcą własnej egzystencji i

Z HISTORIĄ WKRACZA PAŃSTWO

Wiadomości o naszych dziejach zaczynają się u pierwszych kronikarzy od opisów podbojów:             Siemowita u Galla, nie nazwanych z imienia władców przed Krakiem u Kadłubka. U obcych kronikarzy zaś, jak u Widukinda — od opisu walk Mieszka I z najeźdźcami niemieckimi. Wybieranie

WSPÓLNE DZIEŁO

Czy też było wspól­nym dziełem wszystkich plemion na nie się skła­dających, czy świadomość konieczności połączenia się i świadomość wspólnoty, a nie podbój przez jeden ośrodek, były czynnikiem decydującym dla powstania państwa? Nie mamy w źródłach do po­czątków naszych dziejów odpowiedzi